Ufff -Lipcowa wycieczka na Śnieżkę w końcu się odbyła

.
Kilkanaście fotek z tej wyprawy można było zobaczyć w galerii...
Moje spostrzeżenia po wycieczce:
1. Wszystko działo się za dynamicznie - stanowczo za szybko w górach płynie czas.
2. Trasy są zbyt krótkie i nie mają dostatecznych wzniesień.
3. Kosodrzewina w górnych partiach szlaków (okolice Kopy) jest stnowczo za niska.
4. Piwo lepiej targać w plecaku - bo w schroniskach szkoda "czasu" na stanie w kolejkach - a przecież czas, to pieniądz

5. Poczucie humoru ludków z Sanatorium jest wprst proporcjonalne do wysokości, na której się znajdują a odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości jaką zostawiają za sobą.
6. Nie jestem żaden Niki Lauda (ani przed ani po wypadku)
Mam nadzieję, że gdyby w przyszłości odbyło się coś w tym stylu, to będzie jeszce fajniej

Ufff -Lipcowa wycieczka na Śnieżkę w końcu się odbyła :lol:.
Kilkanaście fotek z tej wyprawy można było zobaczyć w galerii...
Moje spostrzeżenia po wycieczce:
1. Wszystko działo się za dynamicznie - stanowczo za szybko w górach płynie czas.
2. Trasy są zbyt krótkie i nie mają dostatecznych wzniesień.
3. Kosodrzewina w górnych partiach szlaków (okolice Kopy) jest stnowczo za niska.
4. Piwo lepiej targać w plecaku - bo w schroniskach szkoda "czasu" na stanie w kolejkach - a przecież czas, to pieniądz :)
5. Poczucie humoru ludków z Sanatorium jest wprst proporcjonalne do wysokości, na której się znajdują a odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości jaką zostawiają za sobą.
6. Nie jestem żaden Niki Lauda (ani przed ani po wypadku) :lol:
Mam nadzieję, że gdyby w przyszłości odbyło się coś w tym stylu, to będzie jeszce fajniej :D