Rodzina Łuczyńskich

...poszukaj kolegów, przyjaciół, znajomych, pracowników itd. z dawnych lat...

Moderatorzy: tamites, tomek6996, mieszkańcy

Karolina Łuczyń
V.I.P.
Posty: 12
Rejestracja: ndz lut 17, 2008 9:03 am
Lokalizacja: Świebodzice

Rodzina Łuczyńskich

Post autor: Karolina Łuczyń »

Proszę o kontakt ludzi pamiętających mojego ojca, Karola Łuczyńskiego lub innych członków rodziny. Byłam małą dziewczynką, kiedy zabierał mnie do swego kochanego sanatorium, pamiętam panią Misię Pyszyńską i jestem ciekawa, kto go jeszcze dziś pamięta?
Karo Łuczyńska
Awatar użytkownika
czajski
Administrator
Posty: 261
Rejestracja: pn mar 27, 2006 10:43 am
Lokalizacja: Sanatorium
Kontakt:

Post autor: czajski »

Witam. Oczywiście, że są osoby pamiętające Twojego ojca - jestem tego żywym przykładem. Pracować za jego kadencji co prawda nie pracowałem - ale pamiętam go jako małoletni mieszkaniec. A odnośnie bibliotekarki P. Marii Pyszyńskiej - to na podstawie jej zapisków powstała podstrona opis historyczny.
Swojego czasu dzięki listowi pochwalnemu spod ręki wspomnianej Pani Misi nie obniżono mi sprawowania w szkole podstawowej )
Bogusław B.
V.I.P.
Posty: 26
Rejestracja: ndz mar 11, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Bogusław B. »

Witaj Karolino.Oczywiście pamiętam twojego tatę,mamę i ciebie jako małą dziewczynkę.Pracowałem w Sanatorium za kadencji twojego taty,także znam twoją mamę Elżbietę.Być morze mnie pamiętasz ja w waszym domku na piaskowej górze wykonywałem instalację elektryczną ,wówczas byłaś małą dziewczynką.Pozdrawiam.Bogdan.
Bogdan
Karolina Łuczyń
V.I.P.
Posty: 12
Rejestracja: ndz lut 17, 2008 9:03 am
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Karolina Łuczyń »

Dziękuję za odpowiedź! A ja nie chciałam mieszkać na Piaskowej Górze:). Marzyłam wtedy, żeby rodzice nadal mieszkali w Sanatorium a niestety urodziłam się zbyt późno, po ich przeprowadzce do Wałbrzycha, kiedy ojciec już tylko dojeżdżał do Kamiennej Góry a wkrótce przeszedł na emeryturę i urwał się kontakt z tym magicznym w moim wyobrażeniu miejscem. To był ogromny kontrast w stosunku do szarych ulic smutnego Wałbrzycha. Magiczna biblioteka pani Misi (musiała być niezwykła!), dzięcioły i wiewiórki, które można było karmić, bajeczny park. Ojciec ubóstwiał to miejsce i dlatego zdecydowaliśmy, że został pochowany w Kamiennej Górze. Tylko raz w zeszłym roku podjechałam przy okazji na teren sanatorium, ale byłam zagubiona, bo niewiele pamiętałam a nie znałam nikogo, do kogo mogłabym się zwrócić o pomoc. Rodzice podobno mieszkali gdzieś za pawilonem II, była tam weranda, ale tam nie trafiłam. Od 27 lutego pojedzie tam na rehabilitację ciotka z rodziny mojego męża, więc znajdę dobry pretekst, żeby znów odwiedzić Sanatorium.
Karo Łuczyńska
Awatar użytkownika
czajski
Administrator
Posty: 261
Rejestracja: pn mar 27, 2006 10:43 am
Lokalizacja: Sanatorium
Kontakt:

Post autor: czajski »

Witaj Karolino.
Wyidealizowany obraz świata widzianego oczami dziecka - tak mógłby podsumować Twoje słowa ktoś, kto nie wie o czym piszesz. Z moich ust tego nie usłyszysz. Ja doskonale wiem co dla Ciebie znaczyło magiczne słowo "Sanatorium". Jak będziecie się wybierać z mężem w odwiedziny do ciotki dajcie znać - może razem łatwiej będzie odświeżyć pamięć i odnaleźć kluczowe miejsca na terenie.
Karolina Łuczyń
V.I.P.
Posty: 12
Rejestracja: ndz lut 17, 2008 9:03 am
Lokalizacja: Świebodzice

Post autor: Karolina Łuczyń »

Dziękuję, Piotrze, za odpowiedź. Mam również rodzinę na nowym cmentarzu (tata został pochowany na starym), więc "odwiedzę" wkrótce panią Misię.
Dam znać, kiedy będę w Sanatorium. Naprawdę bardzo bym chciała skorzystać z propozycji Przewodnika, jeśli znalazłbyś czas.
Karo Łuczyńska
Awatar użytkownika
czajski
Administrator
Posty: 261
Rejestracja: pn mar 27, 2006 10:43 am
Lokalizacja: Sanatorium
Kontakt:

Post autor: czajski »

OK - więc czekam na bliższą informację o terminie i do miłego zobaczenia :)
Jan Stachura
V.I.P.
Posty: 10
Rejestracja: pt lut 08, 2008 5:34 pm

Post autor: Jan Stachura »

Bardzo dobrze pamietam Pana dr Luczynskiego i Jego zone Dr byl ordynatorem na pierwszm pawilone oddz 7 byl moim lekarzem lata 1958 61.Gdy byl dyrektoram tez pamietam Wysylam Ci fotografje gdy gramy w kanaste do Piotra Poydrawjam
Awatar użytkownika
czajski
Administrator
Posty: 261
Rejestracja: pn mar 27, 2006 10:43 am
Lokalizacja: Sanatorium
Kontakt:

Re: Rodzina Łuczyńskich

Post autor: czajski »

Wielkie Sorry, że tak późno... Nadrabiam zaległości i zamieszczam Karolino zdjęcie, przesłane przez Jana Stachurę, na którym uwieczniono scenę gdy Twój tato gra w karty z kuracjuszami. Zdjęcie pochodzi udostępnionej prywatnej galerii Pana Jana Stachury Bardzo fajny klimat ma to zdjęcie.
Zdjęcie od Jana Stachury, dyr Karol Łuczyński gra z pacjentami w kanastę
Zdjęcie od Jana Stachury, dyr Karol Łuczyński gra z pacjentami w kanastę
katowicecentrum
Posty: 1
Rejestracja: pt lip 03, 2015 5:43 pm

Re: Rodzina Łuczyńskich

Post autor: katowicecentrum »

Tata Wojciech Zagórski leżał w tym sanatorium z 4 lata i przekazuje, że chętnie podzieli się swoimi wspomnieniami nt. dr Karola Łuczyńskiego. Mój nr. telefonu: 727 919 830. Jestem synem W. Zagórskiego.
ODPOWIEDZ