Strona 1 z 1

Rodzina Łuczyńskich

: ndz lut 17, 2008 9:32 am
autor: Karolina Łuczyń
Proszę o kontakt ludzi pamiętających mojego ojca, Karola Łuczyńskiego lub innych członków rodziny. Byłam małą dziewczynką, kiedy zabierał mnie do swego kochanego sanatorium, pamiętam panią Misię Pyszyńską i jestem ciekawa, kto go jeszcze dziś pamięta?

: ndz lut 17, 2008 9:46 am
autor: czajski
Witam. Oczywiście, że są osoby pamiętające Twojego ojca - jestem tego żywym przykładem. Pracować za jego kadencji co prawda nie pracowałem - ale pamiętam go jako małoletni mieszkaniec. A odnośnie bibliotekarki P. Marii Pyszyńskiej - to na podstawie jej zapisków powstała podstrona opis historyczny.
Swojego czasu dzięki listowi pochwalnemu spod ręki wspomnianej Pani Misi nie obniżono mi sprawowania w szkole podstawowej )

: ndz lut 17, 2008 1:22 pm
autor: Bogusław B.
Witaj Karolino.Oczywiście pamiętam twojego tatę,mamę i ciebie jako małą dziewczynkę.Pracowałem w Sanatorium za kadencji twojego taty,także znam twoją mamę Elżbietę.Być morze mnie pamiętasz ja w waszym domku na piaskowej górze wykonywałem instalację elektryczną ,wówczas byłaś małą dziewczynką.Pozdrawiam.Bogdan.

: pn lut 18, 2008 9:08 am
autor: Karolina Łuczyń
Dziękuję za odpowiedź! A ja nie chciałam mieszkać na Piaskowej Górze:). Marzyłam wtedy, żeby rodzice nadal mieszkali w Sanatorium a niestety urodziłam się zbyt późno, po ich przeprowadzce do Wałbrzycha, kiedy ojciec już tylko dojeżdżał do Kamiennej Góry a wkrótce przeszedł na emeryturę i urwał się kontakt z tym magicznym w moim wyobrażeniu miejscem. To był ogromny kontrast w stosunku do szarych ulic smutnego Wałbrzycha. Magiczna biblioteka pani Misi (musiała być niezwykła!), dzięcioły i wiewiórki, które można było karmić, bajeczny park. Ojciec ubóstwiał to miejsce i dlatego zdecydowaliśmy, że został pochowany w Kamiennej Górze. Tylko raz w zeszłym roku podjechałam przy okazji na teren sanatorium, ale byłam zagubiona, bo niewiele pamiętałam a nie znałam nikogo, do kogo mogłabym się zwrócić o pomoc. Rodzice podobno mieszkali gdzieś za pawilonem II, była tam weranda, ale tam nie trafiłam. Od 27 lutego pojedzie tam na rehabilitację ciotka z rodziny mojego męża, więc znajdę dobry pretekst, żeby znów odwiedzić Sanatorium.

: pn lut 18, 2008 6:29 pm
autor: czajski
Witaj Karolino.
Wyidealizowany obraz świata widzianego oczami dziecka - tak mógłby podsumować Twoje słowa ktoś, kto nie wie o czym piszesz. Z moich ust tego nie usłyszysz. Ja doskonale wiem co dla Ciebie znaczyło magiczne słowo "Sanatorium". Jak będziecie się wybierać z mężem w odwiedziny do ciotki dajcie znać - może razem łatwiej będzie odświeżyć pamięć i odnaleźć kluczowe miejsca na terenie.

: pn lut 18, 2008 7:04 pm
autor: Karolina Łuczyń
Dziękuję, Piotrze, za odpowiedź. Mam również rodzinę na nowym cmentarzu (tata został pochowany na starym), więc "odwiedzę" wkrótce panią Misię.
Dam znać, kiedy będę w Sanatorium. Naprawdę bardzo bym chciała skorzystać z propozycji Przewodnika, jeśli znalazłbyś czas.

: pn lut 18, 2008 7:08 pm
autor: czajski
OK - więc czekam na bliższą informację o terminie i do miłego zobaczenia :)

: ndz sty 30, 2011 8:57 pm
autor: Jan Stachura
Bardzo dobrze pamietam Pana dr Luczynskiego i Jego zone Dr byl ordynatorem na pierwszm pawilone oddz 7 byl moim lekarzem lata 1958 61.Gdy byl dyrektoram tez pamietam Wysylam Ci fotografje gdy gramy w kanaste do Piotra Poydrawjam

Re: Rodzina Łuczyńskich

: czw mar 13, 2014 11:44 am
autor: czajski
Wielkie Sorry, że tak późno... Nadrabiam zaległości i zamieszczam Karolino zdjęcie, przesłane przez Jana Stachurę, na którym uwieczniono scenę gdy Twój tato gra w karty z kuracjuszami. Zdjęcie pochodzi udostępnionej prywatnej galerii Pana Jana Stachury Bardzo fajny klimat ma to zdjęcie.
Zdjęcie od Jana Stachury, dyr Karol Łuczyński gra z pacjentami w kanastę
Zdjęcie od Jana Stachury, dyr Karol Łuczyński gra z pacjentami w kanastę

Re: Rodzina Łuczyńskich

: pt lip 03, 2015 6:06 pm
autor: katowicecentrum
Tata Wojciech Zagórski leżał w tym sanatorium z 4 lata i przekazuje, że chętnie podzieli się swoimi wspomnieniami nt. dr Karola Łuczyńskiego. Mój nr. telefonu: 727 919 830. Jestem synem W. Zagórskiego.